W związku z przystąpieniem do centralizacji podatku od towarów i usług VAT faktury wystawiane na rzecz Gminy Sztabin od dnia 1 stycznia 2017 roku muszą zawierać następujące dane:

Płatnik - Gmina Sztabin, ul. Augustowska 53, 16-310 Sztabin, NIP: 846-159-78-91, Odbiorca - Urząd Gminy Sztabin, ul. Augustowska 53, 16-310 Sztabin.

Gościmy

Odwiedza nas 27 gości oraz 0 użytkowników.

Strażak roku 2015Ludzie mają różne pasje, które pielęgnowane i systematycznie rozwijane zawsze prowadzą do sukcesu. Pasją Marcina Grzendy – mieszkańca Sztabina – jest służenie ludziom w sytuacjach różnych zagrożeń, stąd od kilkunastu lat jest ochotnikiem strażakiem. O swojej służbie mówi: Moja przygoda ze strażą zaczęła się 15 lat temu. Mieszkam niedaleko remizy, więc często słyszałem syrenę. Wiedziałem, że to sygnał wzywający do ratowania przed zagrożeniem, postanowiłem zgłosić się do pracy w straży. Od tamtej pory jestem czynnym uczestnikiem każdej akcji, z czego jestem dumny.

Szlachetną i bezinteresowną pracę ochotników strażaków doceniają władze województwa. Stąd we wrześniu 2015 roku ogłoszono pod Patronatem Honorowym Marszałka Województwa Podlaskiego, Wojewody, Prezydenta Miasta Białystok i Związku Ochotniczych Straży Pożarnych plebiscyt na najlepszego strażaka, Bohatera Roku i najlepszą jednostkę OSP. W tym zaszczytnym plebiscycie I miejsce w województwie na najlepszego ochotnika strażaka liczbą głosów 15044 zdobył Marcin Grzenda.

19 października z udziałem rodziny, druhów strażaków i zaproszonych gości Marcin przeżył wzruszającą uroczystość. Otrzymał dyplom i nagrodę z rąk Marszałka Województwa Mieczysława Kazimierza Baszko. Z tak zaszczytnego wyróżnienia dumni byli koledzy -strażacy, ale najbardziej rodzice, jego żona i 6-letnia córeczka.

Organizatorem plebiscytu była: „Gazeta Współczesna” i należy przyznać, że to udany pomysł. Powinniśmy zauważać i doceniać ludzi, którzy często narażając swoje zdrowie, a niekiedy i życie, służą innym, a strażacy niewątpliwie należą do tej kategorii.

Gratulujemy naszemu bohaterowi, życząc jednak by wyjazdów ogłoszonych sygnałem syreny było coraz mniej.

Helena Kozłowska